Pireneje ONLINE, Relacje z wypraw, Sławomir Kalinowski 1996, Rady | Rady praktyczne, porady, informacje praktyczne, poradnik, cenne porady
Pireneje ONLINE
mapa serwisu
kontakt
FAQ
Sonda
Poprzednio zadaliśmy pytanie: Dla jakich dyscyplin lub form aktywności Pireneje nadają się Twoim zdaniem najbardziej?
Turystyka, trekking
liczba głosów: 216 [41%]
Wspinaczka letnia i zimowa
liczba głosów: 91 [17%]
Sporty powietrzne
liczba głosów: 73 [14%]
Rower górski, kolarstwo
liczba głosów: 77 [15%]
Ekstremalne sporty wodne
liczba głosów: 71 [13%]
[więcej...]
Pireneje w sieci
Znajdź najciekawsze strony internetowe poświęcone Pirenejom, zobacz jakie informacje można tam znaleźć, w jakim języku, i czy w ogóle warto tam zaglądać. [więcej...]
Rady

Coraz więcej miejsc zostało wyposażonych w budki, gdzie pobierane są opłaty za wstęp np. w Tatrach, Pieninach. Zagubił się gdzieś urok Bieszczadów - opustoszałych dolin, zdziczałych sadów, baz studenckich. Na polach namiotowych dominują teraz samochody, przyczepy kempingowe, namioty-pałace, gromady krzyczących dzieci, pijani tatusiowie. Po kilku dniach w takich warunkach człowiek gotów jest podjąć decyzję - nigdy więcej w góry. Jednak po jakimś czasie dochodzi do wniosku, że to nie góry tu zawiniły, są one tak piękne, że przyciągają wszystkich. W tej sytuacji pozostaje tylko znalezienie dla siebie takich miejsc, gdzie zagęszczenie turystów nie jest jeszcze tak duże. Dzięki zmianom, które nastąpiły w Polsce w ciągu ostatnich kilku lat, stały się dla nas dostępne nie tylko europejskie kraje, ale również te dalsze. Wynika to z ułatwień związanych z przekraczaniem granic - do wielu krajów nie potrzebujemy już wiz, a także ze wzrostem wartości złotówki. W tej chwili za granicę wyjeżdżamy już przede wszystkim po to, aby wydawać pieniądze, a nie zarabiać. Jednym z krajów, gdzie coraz częściej wyjeżdżają Polacy jest Hiszpania. Niżej przedstawiam kilka informacji, które mogą być przydatne, dla osób, które zamierzają powędrować po Pirenejach. Zebrałem je podczas trzech wyjazdów - w 1994, 1996 i 1997 roku. Za pierwszym razem byłem po francuskiej stronie, dwa następne wyjazdy były do hiszpańskiej części gór. Podane tu informacje dotyczą Hiszpanii. Pireneje mnie urzekły. Są to dzikie i rozległe góry w środku Europy.

Nie licz na znakowane szlaki turystyczne w Pirenejach. Jedynie w niektórych trudniejszych miejscach można zobaczyć jakieś chlapnięcia pędzlem, czasem kopczyki z kamieni. Na dokładniejszych mapach pozaznaczane są ścieżki. Jeżeli lubisz swobodę - będziesz zadowolony. Nie ma żadnych zakazów ani nakazów jeżeli chodzi o wędrówkę. Możesz chodzić gdzie chcesz, nawet na terenie parków narodowych. Jest to zupełne przeciwieństwo Tatr, gdzie ze znakowanego szlaku turystycznego nie można zboczyć nawet na pół metra, bo zaraz masz na karku strażnika parku.

Kempingi są dobrze wyposażone - ciepła woda bez dodatkowych opłat, często są baseny kąpielowe. Oddzielnie płaci się od osoby, namiotu i samochodu. Za wszystko jest jednakowa stawka. Płaciłem od 425 do 550 peset. Pojedyncza osoba z namiotem płaci więc 850 - 1100 peset za noc. Średni kurs peset w stosunku do złotówki jest dość stabilny i wynosi około 2.25 PLN za 100 pts (lata 1996-1998). Korzystniej wychodzi, gdy więcej osób przypada na jeden namiot. Kempingi są wygodne, aby raz na jakiś czas tam zamieszkać i porządnie się wymyć w ciepłej wodzie czy zrobić pranie. Kąpiele w zimnych górskich potokach są atrakcją, ale trudno się dobrze wymyć w twardej i zimnej wodzie.

W górach można swobodnie wędrować z namiotem i biwakować. Obowiązują tam następujące zasady:
- grupy nie więcej niż 9 osób
- nie więcej niż trzy namioty
- nie więcej niż dwie doby w jednym miejscu
- nie bliżej niż 5 kilometrów od najbliższego kempingu
- nie bliżej niż 1 kilometr od zwartej zabudowy

Można znaleźć dużo miejsc nadających się na rozbicie namiotu. Jest wiele uroczych, opustoszałych dolin, niemalże rajskich. Powyżej górnej granicy lasu też można znaleźć dużo zacisznych zakątków.

Na terenie parków narodowych biwakowanie zasadniczo jest zabronione poza kempingami, ale na jedną noc namiot można postawić wszędzie - należy rozbić go wieczorem i rano zwinąć.

W górach jest dość dużo solidnie zbudowanych bezobsługowych schronów. Mają one zawsze drzwi i okna z okiennicami. Są wyposażone w kominki, często jest w nich ruszt. Zwykle nie ma w nich łóżek, choć czasem trafia się umeblowanie. Podłogi są betonowe, zimne, nieprzyjemne do spania, ale za to czyste. Schrony takie trafiają się poniżej górnej granicy lasu, jak i powyżej. Gdy są poniżej, łatwo wtedy o drewno do palenia w kominkach. W razie brzydkiej pogody są idealnym miejscem do schronienia się.

W najbardziej atrakcyjnych miejscach w Pirenejach jest dużo turystów. Dominują turyści samochodowi, tacy, których można spotkać w odległości 2-3 godziny drogi od parkingów. W najwyższej części Pirenejów też bywa sporo turystów. Większość gór, szczególnie tych o wysokości 1500-2500 metrów sprawia wrażenie wyludnionych. Zdarzyło mi się, że przez ponad 3 doby szedłem (czerwiec) i nie widziałem ani jednego człowieka, nawet z daleka.

W Pirenejach można spotkać wiele wyludnionych wiosek, które wyglądają, jakby były żywcem przeniesione ze średniowiecza, zbudowane z szarego kamienia, dachy kryte łupkami. W górach nie spotykałem owiec, a jedynie krowy - mięsne rasy, łażące bez jakiejkolwiek opieki, jedynie zakolczykowane. Pawdopodobnie po przyłączeniu się Hiszpanii do Unii Europejskiej struktura rolnictwa zmieniła się na tyle, że hodowla w trudnych, górskich warunkach straciła rację bytu, stała się nieopłacalna. W odludnych górskich wioskach w tej sytuacji nie było możliwości zarobku i utrzymania się.

Niektóre pasma górskie posiadają w nadmiarze wody, tak że kaniony z rzekami i wodospady mogą wręcz obrzydnąć. Są też takie pasma, że brakuje wody. Bywało tak, że tylko raz dziennie udawało mi się znaleźć trochę wody w jakimś mrocznym wąwozie.

Komunikacja autobusowa - trzeba pytać miejscowych. Nie spotkałem wyraźnie oznaczonych przystanków ani rozkładów jazdy. Miejsca zatrzymywania się autobusów bywają nieprzewidywalne. W większych miastach są dworce autobusowe, ale nie ma jednolitych rozkładów jazdy. Jest wiele firm przewozowych i każda z nich wywiesza oddzielne rozkłady jazdy. Trzeba długo szukać, zanim się dobrze trafi. Najlepszy sposób to zapytać w informacji - nie ma problemów z dogadaniem się po angielsku.

Główny trzon Pirenejów zbudowany jest z wapieni. Dzięki temu Pireneje bogate są w wąwozy, kaniony, jaskinie, studnie, zapadliska, wywierzyska. Góry sprawiają wrażenie, jakby były dziurawe jak sito. Czasami wywierzysko jest na stromym zboczu góry i od razu zaczyna się wodospadem. Wygląda to niezwykle. Warto jest niekiedy wędrować korytami rzek. Można znaleźć miejsca niczym w raju - malownicze miniaturowe jeziorka kilkumetrowej głębokości, utworzone we wgłębieniach w skałach wapiennych wylizanych przez rzekę. Wędrówki korytami rzek są jednak mocno uciążliwe, czasem trzeba się wspinać po pionowych skałach.

Nastaw się na duże zmiany pogody. W wyższych partiach gór nawet w środku lata może być mróz i padać śnieg. Nocami bywa naprawdę zimno.

Największym kłopotem w wyprawie w Pireneje jest dojazd. Samochodem lub autokarem zajmuje on około dwie doby. Koszt przejazdu autokarem w dwie strony wynosi około 600-700 zł (do Barcelony). Odległość z Warszawy około 2500 km.

Mapy i przewodniki można kupić na miejscu. Jest ich duży wybór w księgarniach, sklepach, punktach informacji turystycznej. Ceny podobne jak w Polsce.

Widziałem, że wiele osób zupełnie swobodnie wędruje po Pirenejach nie zwracając wcale uwagi na granicę. Nocują raz po hiszpańskiej, raz po francuskiej stronie granicy. Nie wiem, czy jest całkowicie zgodne z przepisami. Na przejściach granicznych też nie widziałem, aby były jakiekolwiek kontrole.

Nie przesadzaj z zabieraniem żywności z Polski. Ceny większości produktów spożywczych w Hiszpanii są niższe niż w Polsce, szczególnie w supermarketach. Posiłki w barach i restauracjach są trochę droższe, ale kuchnia hiszpańska jest wyśmienita i warto spróbować, co tam się jada. Sam osobiście jestem nią oczarowany i próbuję niektóre z potraw zadaptować w swojej kuchni.

W Pirenejach jest dużo grzybów. W czerwcu zbierałem pieczarki, niektóre były tak olbrzymie, że bardziej przypominały gigantyczne purchawki. Na początku lata można znaleźć już maślaki. W sierpniu jest mnóstwo innych grzybów, takich jak w Polsce - koźlaki, prawdziwki, podgrzybki, kanie. I jeszcze coś - rydze, które są wyśmienite, a w Polsce już prawie wyginęły. Po raz pierwszy od wielu lat udało mi się je znaleźć. Na kempingach widziałem, że nie tylko ja zbierałem grzyby. Jest więcej chętnych. Grzybów jest jednak tak dużo, że starczy dla wszystkich.

Sławomir Kalinowski

Materiały pochodzą ze strony http://moskit.uwm.edu.pl/~kalinow/travel/96pyrene/pyrenees.htm.
Zobacz galerię zdjęć ilustrującą wyprawę.
Wszystkie materiały umieszczono w serwisie za zgodą autora.

Nowość w serwisie
Relacja i zdjęcia z wyprawy Kamila i Marcina w 2004 roku. [więcej...]
Czy wiesz, że...
w Pirenejach praktycznie niemożliwe jest spotkanie z niedźwiedziem - ich liczba nie przekracza obecnie pięciu, które to egzemplarze zostały sprowadzone ze Słowacji w celu odtworzenia gatunku. Dowiedzieliśmy się o tym z Michurem po nieprzespanej nocy, z obawy przed rzekomym trząsącym okolicą misiem :-)
Galeria zdjęć
Obejrzyj zdjęcia z wypraw w Pireneje (895 zdjęć). Wymagany zainstalowany plug-in Flash Player 6.0. [zobacz...]
Newsletter
Jeżeli chciał(a)byś otrzymywać informacje o ważnych wydarzeniach dotyczących Pirenejów lub naszego serwisu, skorzystaj z naszego newsletter'a. [więcej...]
Internet
Strona zgodna ze standartami::
Valid HTML 4.01!   Valid CSS!
Zalecana przeglądarka::
Get Firefox!
Copyright © 2001-2018 grupaSELF.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone | Software House | Multimedia | Wystąp z kościoła | Wczasy nad morzem
Mapa serwisu | Kontakt | FAQ